Artykuły

Terapia. Kilka wskazówek.

Poprzedni wpis dotyczył wyboru: iść czy nie iść na terapię. Jeśli w tym dylemacie jesteśmy bliżej: „Tak, chyba pójdę…”, „Hmmm, chyba jednak poszukam psychologa” poniżej kilka wskazówek, które mogą okazać się pomocne w podjęciu finalnej decyzji.

  • Szukając psychologa, psychotraumatologa, terapeuty dobrze jest popytać wśród znajomych. Psycholog z polecenia to dobry początek.

 

  • Jeśli zależy nam na psychoterapeucie i mamy kilku do wyboru – zalecam poczytanie o szkole jaką każdy z nich skoczył. Wybrać tego, którego wykształcenie i metody pracy są bliższe i zgodnie z tym co czujemy, że będzie dla nas najlepsze. To co świetnie sprawdza się w pracy z osobą w kryzysie emocjonalnym nie musi zadziałać z osobą zmagającą się z uzależnieniem, a to co pasuje Kasi, może nie zadziałać w pracy z Darkiem.

 

  • Nie skreślajmy specjalistów ze względu na wiek czy lata doświadczeń. Młody specjalista ma zazwyczaj bardzo dużo zapału, zaangażowania, energii i jest bardzo uważny. Doświadczony – wiele już słyszał, z wieloma osobami pracował i bieglej stosuje metody oraz techniki terapeutyczne.

 

  • Psycholog, psychoterapeuta, psychotraumatolog, interwent kryzysowy – wszyscy są profesjonalistami. Nie ma lepszych i gorszych. Różnią się obszarami, w których pracują oraz metodami i technikami jakich używają. Wszyscy mają odpowiednie kwalifikacje, przygotowanie i wiedzę do pracy w gabinecie oraz obowiązek dokształcania się i bycia na bieżąco z wiedzą psychologiczną.

 

  • Sprawdźmy, gdzie znajduje się gabinet wybranego specjalisty. Dogodny dojazd jest bardzo ważny. Będą pojawiały się momenty zwątpienia, lenistwa i chęć przerwania terapii, a perspektywa spędzenia godzin w zatłoczonej komunikacji lub stania w korku, może stanowić doskonałą wymówkę.

 

  • Wielu specjalistów ma stronę internetową. Warto poszperać w sieci.

 

  • Może się zdarzyć, że po kilku sesjach, coś zaczyna nas drażni i przeszkadzać w specjaliście. Jeśli ten stan się utrzymuje, nie maleje, a nawet wzrasta, należy o tym porozmawiać na najbliższym spotkaniu. I albo uda się znaleźć przyczynę i rozwiązać problem, albo konieczna będzie zmiana specjalisty.

 

  • Niezależnie od tego jak bardzo skrupulatnie szukamy na własną rękę czy chcemy kogoś z polecenia, czy szukamy psychoterapeuty, lub osoby z wieloma certyfikatami i latami praktyki etc. to, wszystkie te zabiegi mogą zdać się na nic, jeśli nie ma tzw. CHEMII. Moim zdaniem, jest to niekwestionowany czynnik leczący w terapii. Nie da się efektywnie pracować z kimś komu się nie ufa, nie czuje się z nim bezpiecznie i z kim nie ma tego „coś”. Bo ważne byśmy „chcieli wrócić”.

 

Pamiętajmy! Możemy wejść do pierwszego gabinetu i już w nim „zostać”, ale może się zdarzyć, że będzie to nas więcej kosztowało (kilka nieudanych wizyt, poświęcony czas, wydane pieniądze). Ale warto! Gdy już trafimy na właściwą osobę, efekty jakie przyjdą z czasem, będą warte tych poszukiwań.

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Call Now ButtonZadzwoń
Kopiowanie zabronione!