Artykuły

PANDEMIA. Co się ze mną dzieje?

„Zostań w domu”

„Myj co chwilę ręce”

„Unikaj dotykania twarzy”

„Zrób zakupy, najlepiej na tydzień lub dwa, i nie wychodź z domu”

„Unikaj tłumów”

„Zajmij się sobą, zrób coś dla siebie”

„Zainwestuj w prace nad sobą, przeczytaj książkę”

„Zostań z dzieckiem w domu”

„Nie wyjeżdżaj”

„Jak możesz pracuj zdalnie”

„Liczba chorych rośnie w zastraszającym tempie”

„Czy wszyscy otrzymają pomoc?”

„Brakuje maseczek dla pracowników służby zdrowia”

„Najbardziej narażone są osoby starsze i przewlekle chore”

„Wirus najczęściej przenoszony jest przez dzieci, które  zazwyczaj łagodnie go przechodzą. Jednak nie można mówić tutaj o żadnej trwałej regule. Zdarzają się wyjątki”

„Kwarantanna powinna była zostać wprowadzona wcześniej”

„Nie znamy scenariusza i ciężko powiedzieć, jak sytuacja będzie się rozwijać”

„Nie wiemy, ile taka sytuacja potrawa i kiedy będzie można mówić, że jest opanowana”

 

To niektóre z komunikatów jakie w ostatnim czasie najczęściej słyszymy w mediach lub czytamy w prasie.  A na koniec zazwyczaj dodawane jest: „A przede wszystkim zachowajmy spokój.”

 

Ale jak zachować spokój? Jak sobie poradzić z natłokiem myśli/pytań: „Co się ze mną dzieje, na niczym nie mogę się skupić?”, „Jestem wciąż poddenerwowana”, „Czuję ciągłe napięcie w ciele, chce mi się płakać”, „Najchętniej nie rozłączałabym się i całe dnie rozmawiała przez telefon”, „Boję się o swoich rodziców”, „Co z moją pracą, jak mam zarabiać na życie?”, „Czy ludzie naprawdę muszą być takimi ignorantami, jak można być tak nierozsądnym? etc.

 

W pierwszej kolejności należy wyjaśnić jak obecna sytuacja wpływa na człowieka i dlaczego oraz jak może się to objawiać, a dopiero potem zastanówmy się nad najlepszymi sposobami radzenia sobie w tym trudnym czasie.

Zrozumienie nerwowości sytuacji i jej ewentualnych konsekwencji powoduje pewnego rodzaju uspokojenie i normalizuje Nasze zachowania, pojawiające się emocje, myśli, uczucia, a to zwiększa szansę na konstruktywne poradzenie sobie.

 

Obecna sytuacja nie sprzyja zachowaniu spokoju, optymizmu oraz racjonalnego myślenia.  Dlaczego?

Po pierwsze, dwie podstawowe potrzeby człowieka, jakimi są potrzeby fizjologiczne (jedzenie, sen, odpoczynek, potrzeby seksualne, tlen) oraz potrzeba bezpieczeństwa (wsparcie, pomoc, spokój, zdrowie) zostały poważnie zachwiane. Ciężko, więc mówić o zachowaniu równowagi, harmonii czy spokoju, gdy zwyczajnie martwimy się o jutro i zdrowie Nas i Naszych bliskich.

Po drugie, poczucie kontroli, które przekłada się na możliwość decydowania o sobie, swoim życiu i aktywnościach oraz planowaniu jutra, w jakimś stopniu zostało Nam odebrane. Poczucie kontroli (niekiedy złudne), powoduje, że czujemy się bezpiecznie.

Po trzecie, jest to sytuacja dla nas nowa, nieznana i łączy się ze zmianą. A zmiana w nieznane, obce, nowe mało ma wspólnego z poczuciem bezpieczeństwa i kontrolą. Tym samym wszystko, co zagraża naszemu bezpieczeństwu i pozbawia Nas kontroli z pozycji działania Naszego mózgu traktowane jest jako zagrożenie i Uruchamiana jest reakcja obronna. Poza postawieniem organizmu w stan gotowość (odpowiada za to współczulny układ nerwowy) do ucieczki/walki/zamrożenia/upadku pojawia się wzbudzenie emocjonalne i napięcie. A to implikuje różnego rodzaju zachowania. Zachowania, których głównym celem jest złagodzenie obecnego stanu i próba przywrócenia równowagi nie zawsze powodują osiągniecie cel. Zbyt duże pobudzenie emocjonalne zmniejsza efektywność działania płatów czołowych odpowiedzialnych za analizę, kreatywność, racjonalne myślenie i przewidywanie konsekwencji Naszych działań.

 

Zatem nie dziwmy się, że w obecnej sytuacji u wielu z nas, jeśli nie u wszystkich, nastąpiło widoczne zaburzenie homeostazy. Że komfort życia uległ zmianie z dnia na dzień, że w nasze, jak dotąd uporządkowane życie wdarł się chaos, panika, lęk, strach, zamartwianie się, że poczucie dobrostanu i radości, gdzieś uciekło, że częściej niż dotychczas odczuwamy niezrozumiałą złość, gniew, że nie umiemy się skoncentrować, odczuwamy napięcie, a głowa jest pełna gonitwy myśli.

Ale tak może się dziać. I w tej nienaturalnej sytuacji są to naturalne reakcje organizmu.

Pamiętajmy, że jest to nowa i nieznana sytuacja dla Nas wszystkich, w której konfrontujemy się (w głównej mierze) z lękiem (wyobrażeniem tego co może się stać) i strachem (realność wirusa). Mamy prawo do różnych emocji, do tego być czuć się bezsilni i bezradni, zagubieni oraz w chaosie.

Okażmy sobie samym i innym zrozumienie oraz wsparcie. Zaakceptujmy to na co nie mamy wpływu, a kontrolujmy i cieszmy się tym co jest po Naszej stronie oraz stosujmy się do ogólnych zaleceń dotyczących bezpieczeństwa w trakcie trwania kwarantanny.

 

Więcej o tym jak sobie pomóc przeżyć ten trudny okres oraz jak zminimalizować negatywne konsekwencje już w następnym wpisie.

2 komentarze

  • Elżbieta Agnieszka Oleksiak

    Szanowna/Szanowny „Do…” naprawdę nie chcesz homeostazy? Poczucia równowagi między tym co wewnątrz Ciebie, a tym co na zewnątrz jest Tobie niemiłe?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Call Now ButtonZadzwoń
Kopiowanie zabronione!