Artykuły

Osiąganie celu jest jak bieg górski. Cieszy nie tylko samo zdobycie szczytu, a droga prowadząca do niego

Refleksja z wczorajszego treningu:

Osiąganie celu jest jak bieg górski. Cieszy nie tylko samo zdobycie szczytu, a droga prowadząca do niego” autor, ja 🙂

Ci, którzy mnie znają wiedzą, że kocham biegać :).  Sport był zawsze obecny w moim życiu. Poczynając od gry w tzw. palanta z grupą dzieciaków z osiedla 🙂 , dla niewtajemniczonych, coś a’la amerykański baseball, ale piłkę samemu się podrzuca i uderza kijem, przez koszykówkę, domowy fitness, a obecnie rower i bieganie.

Ale nie o tym miało być 🙂 .

Gdy wybiegłam zza zakrętu i zobaczyłam przed sobą długą, niemającą końca drogę pod górę roześmiałam się 🙂 . A w głowie pojawiła się myśl: „Serio?”. Byłam w połowie treningu, przede mną kolejne 5 km, a norweskie tereny nie należą do rozpieszczających 🙂 , rozejrzałam się, wzięłam głęboki oddech i pobiegałam. Spokojnie, swoim tempem, czasem podziwiając widoki, czasem patrząc tylko pod nogi, słuchając siebie i dźwięków natury cieszyłam się każdym kolejnym krokiem.

I wtedy pojawiła mi się ta myśl: „Osiąganie celu jest jak bieg górski. Cieszy nie tylko samo zdobycie szczytu, a droga prowadząca do niego”.

Biorąc udział w biegu górskim nie zawsze dotrzesz na szczyt. Podczas całej trasy czekają na ciebie różne wyzwania, począwszy od warunków pogodowych i samego szlaku przez dobrze dobraną odzież i buty, fizjologiczne reakcje organizmu, a na kondycji i rozłożeniu sił kończąc (last but not least). Nie raz w drodze na szczyt musisz się zatrzymać by złapać oddech, wyjąć kamień z buta lub rozciągnąć zmęczone i rozgrzane mięśnie. Gdy zapomnisz napełnić bidon lub zgubisz trasę musisz się cofnąć. Po drodze spotykasz wielu ciekawych ludzi, z którymi dłużej lub krócej rozmawiasz. Zdarzy się, że wyciągniesz do kogoś pomocną dłoń lub sam skorzystasz z czyjejś. Będziesz podziwiać piękne widoki, prowadzić dialogi z samym sobą, czuć spadki i przypływy energii. Płakać i śmiać się. Wierzyć i wątpić czy dasz radę.

I niezależnie czy ukończysz bieg i staniesz na szczycie czy przerwiesz w trakcie albo ile razy podejmiesz próbę zdobycia szczytu, to okazuje się, że to dzięki tej drodze rozwijasz się. To właśnie będąc „w trasie” zdobywasz cenne doświadczenia, uczysz się nowych rzeczy, poznajesz ciekawe miejsca i ludzi. Odkrywasz siebie i budujesz samoświadomość, bo ta droga to rozwój.

A jak jest u Ciebie? Z czego czerpiesz więcej: z osiągniętego celu czy z drogi prowadzącej do niego?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Call Now ButtonZadzwoń
Kopiowanie zabronione!