Artykuły

Miłość. Troska. Opieka. Wsparcie. Bliskość. O modelowaniu i naśladownictwie.

Miłość. Troska. Opieka. Wsparcie. Bliskość.

Druga osoba, a w szczególności małe dziecko potrafi poruszyć w Nas te najczulsze i najwrażliwsze struny. I cudownie. Dziecko tego potrzebuje by w dorosłym życiu móc tę miłość, troskę, opiekę, wsparcie i bliskość dzielić z innymi, a później przekazać swoim dzieciom, tak by koło emocjonalnej więzi i bezpieczeństwa mogło się kręcić.

Audrey Hepburn. Ikona kina i działaczka UNICEFa. Jedna z niewielu gwiazd Hollywood bez afer, skandali z „nudnym życiem” jak sama mówiła, podarowała mi ten cytat Sama Levenstona, który poruszył moje czułe struny i jest inspiracją do tego wpisu i końcowej refleksji. Takie uniwersalne. Takie oczywiste. A w życiu czasem tak cholernie trudne do zastosowania.

„Jeżeli chcesz mieć piękne usta, to mów jedynie czułe słowa. Jeżeli chcesz mieć piękne oczy, to szukaj nimi dobra drzemiącego w ludziach. Jeżeli chcesz być szczupła i zgrabna, to swoją strawą podziel się z głodującymi. Jeżeli chcesz mieć piękne włosy, to pozwól, aby choć raz dziennie przeczesała je rączka dziecka. Jeżeli chcesz być elegancka, dopilnuj, abyś nie chodziła sama. Od nas dostajesz przyszłość. Ludzie zawsze będą potrzebować czułości i opieki. To właśnie ich należy odnawiać, remontować, naprawiać, konserwować, ulepszać i usprawniać. A przede wszystkim zbawiać, zbawiać, zbawiać. Nie odpychaj nikogo. Pamiętaj, że tuż obok Ciebie stoi ktoś, do kogo będziesz mogła zawsze wyciągnąć dłoń w potrzebie. Kiedy dorośniesz dowiesz się, że masz dwie ręce: jedną, żeby pomagać sobie, drugą, żeby pomagać innym. „Stare dobre dni” masz jeszcze przed sobą. Oby ich było jak najwięcej.” – Sam Levenson, list do nowonarodzonej wnuczki.

Naśladownictwo i modelowanie.

Tak najłatwiej uczą się dzieci. Bądźmy dla nich pierwszymi idolami i bohaterami. Wzorami życia. I bynajmniej, nie chodzi o bycie ideałem, a o prawdziwość. Nie chodzi o nieomylność i brak błędów, a o autentyczność i wyciąganie lekcji z potknięć. Nie chodzi o piękne frazesy, które kończą żywot wraz z ostatnim wypowiadanym słowem, a o działanie i życie w zgodzie z nimi.

Audrey (tą, którą znam z książek biograficznych, w tym jednej napisanej przez jej syna Seana) żyła prosto i jakże piękne, choć życie doświadczyło ją boleśnie, a jednak do końca pozostała uosobieniem elegancji, jak trafnie zauważył jej syn.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Call Now ButtonZadzwoń
Kopiowanie zabronione!