Artykuły

CZY MIEJSCE NA DESER, ZAWSZE JEST?

Pożywienie to paliwo. Jesz, gdy go potrzebujesz (odczuwasz głód), a nie jesz, gdy masz zapas. Proste prawda? Ale czy na pewno?
 
Bo wtem nadchodzi NIEDZIELA! Dla większości dzień rozpusty kulinarnej. Dzień słodyczy, lodów, ciasta, … zakazanych produktów. Jednym słowem taki: cheat day 😁
 
Zatem jak to jest, że gdy najedliśmy się po same „kokardki” to i tak miejsce na małe co nieco się znajdzie?
 
W miarę jedzenia żołądek rozszerza się, a wtedy nerwy wysyłają sygnał do mózgu: „Powstrzymać apetyt! Najadłam/em się”. Na tym opiera się np. działanie koktajli odchudzających – zawierają gęste substancje by wypełnić żołądek. Ale … po 20 min od jego wypicia niektórzy odczuwają głód, dlaczego?
Ponieważ mechanizm sytości żołądka oraz pracy jelit, rezerw tłuszczowych to tylko niewielka część systemu kontroli żywienia i apetytu.
 
1. HORMONY, ważny aspekt uczucia głodu i sytości
leptyna = hamowanie; grelina = zaostrza apetyt
Osoba z większym zapasem tkanki tłuszczowej -> powstaje więcej leptyny. A jeśli żołądek zauważa, że od dawna jest pusty – wydziela grelinę. Proste?
 
Niby proste, ale i tu pojawia się kolejne ALE, bo mózg ignoruje te sygnały! (sytości/głodu), gdyż naczelną umiejętnością mózgu jest zdolność ignorowania wszystkiego, co staje się przewidywalne i trwa zbyt długo, bez względu na to jak bardzo są ważne (dowód: żołnierz w okopach, strefie walki może spać przez kilka godzin).
 
2. Zjadłaś/eś przysłowiowego konia z kopytami. A na stole pojawia się Twoje ukochane ciasto! Zjadasz? Zapewne tak! Mimo braku miejsca, miejsce jest 😉. Dlaczego?
Bo mózg tak zdecydował. Słodki smak ciasta traktowany jest przez mózg jako konkretna pożądana i rozpoznawalna NAGRODA. Więc anuluje sygnał z żołądka: „Powstrzymać apetyt! Najadłam/em się”.
 
Nie jest jasne, dlaczego tak się dzieje. Może dlatego by zachować idealną kondycję potrzebujemy zróżnicowanego pożywienia, w tym ulubionego ciasta i lodów?
 
3. NABYTE SKOJARZENIA
Uwielbiasz kebab i może go jeść bez przerwy, do dnia, gdy po jego zjedzeniu rozchorowałaś/eś się.
Przyczyna: nieświeże mięso, surówka, a może coś co zjedzone zostało po kebabie było zepsute. Nieistotne. Mózg zarejestrował tę sytuację jako zagrażającą zdrowiu i od tego dnia kebab jest wykluczony z menu. Na samą myśl o jego zjedzeniu pojawia się wstręt/nachodzą nudności. Mózg krzyczy „STOP!” i niewiele z tym można zrobić.
 
4. WZROK
65% naszego mózgu połączona jest ze wzrokiem. Pewnie znasz powiedzenie: „Jemy oczami”?
Dowód: przeciętny człowiek, gdy ma związane oczy i założony klips na nos potrafi pomylić ziemniaka z jabłkiem 😄
(Rozumiesz teraz tak precyzyjne przywiązanie wagi do wyglądu dań w ekskluzywnych restauracjach?)
 
5. RUTYNA
Jeśli wyrobiłaś/eś nawyk, że 12:00 to Twoja pora lunchu, zatem mózg oczekuje, że będzie go przestrzegał/a. Stajesz się głodna/y, bo przychodzi pora jedzenia, a nie dlatego, że jesteś głodny i brakuje Ci paliwa.
 
6. Nawyk „ZAJADANIA SMUTKÓW”
Gdy Ci smutno i źle, mózg wysyła ciału sygnał: „jesteś zmęczone i wyczerpane”. A skoro ciało jest zmęczone i wyczerpane to czego mu potrzeba? Energii! A gdzie ją znaleźć? W jedzeniu!!!
Dodatkowo wysokokaloryczna żywność uruchamia układ nagrody i przyjemności w mózgu. Dlatego chyba nikt nie słyszał o „sałatce na smutki” 😜.
 
Gdyby mózg „nie wtrącał się” do jedzenia może obyłoby się bez kubła lodów przy romantycznej komedii w TV, otyłości, jedzenia na komendę: „wybiła 12, pora jeść”.
 
ale
 
jedzenie to też przyjemność, eksploracja smaku, chwile celebrowania życia, rytuały rodzinne etc.
 
Traktowanie jedzenia jako dokładania węgla do pieca zabrałoby życiu sporo blasku. Więc może dobrze, że mózg się jednak „wtrąca”. Może mimo wszystko on wie co robi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Call Now ButtonZadzwoń
Kopiowanie zabronione!