Artykuły

CHANDRA. JAK SOBIE Z NIĄ RADZIĆ.

Spadła kolejna kartka z kalendarza. I choć widok za oknem bardziej wskazuje na jesień, to mamy zimę. Klimat jesienno – zimowy to „królestwo” spadku nastroju, obniżonego samopoczucia, zmęczenia, senności, przygnębienia i nierzadko braku energii. Nikogo nie dziwi, że gdy za oknem szaro, buro, zimno i ciemno to idealny czas na chandrę.

Obniżony nastrój czy spadek energii to informacje dla naszego organizmu by zwolnić tempo, odpocząć i pozwolić sobie na bardziej kanapowy, niż dotychczas, styl życia. A nasze życie podlega pewnym cyklom i stadiom rozwojowym. Nieunikniony jest też wpływ tego co dzieje się w przyrodzie, a chandra jest jego częścią.

Optymistyczna wiadomość jest taka, że ta uciążliwa dolegliwość często mija samoistnie. I w odróżnieniu od depresji, trwa krócej, od kilku do kilkunastu dni, a nastrój ulega zmianom, co oznacza, że miewamy lepsze momenty.

Jak sobie z nią poradzić? 

Najlepszym wyjściem jest akceptacja. Zaakceptowanie faktu, że może się pojawić i nas „dopaść” ułatwi nam przejście tego okresu.

Ktoś może powiedzieć: „Ale jak to? Mam się godzić, że jestem smutna, przygnębiona i nie mam energii?”

Tak, bo jeśli powyższe dolegliwości nie są konsekwencją bieżących wydarzeń z życia (kłopoty w pracy, kryzys w związku, żałoba etc.), to brak słońca i aura zza okna zabiorą nam nieco radości z życia i jest to absolutnie naturalne.

Jeśli nie mamy na coś wpływu, korzystniej jest pogodzić się i zaakceptować daną sytuację niż tracić energię np. na złoszczenie się na siebie za lenistwo, małą aktywność, zmęczenie czy senność.

Oczywiście, warto próbować podnieść poziom endorfin i wspomóc organizm.

Badania pokazują, że jednym z najskuteczniejszych sposobów poprawy nastroju oraz by poczuć w sobie moc i energię jest umiarkowany wysiłek fizyczny.

„No tak, bardzo mądre! Jak nie mam siły, czuję się zmęczona/y to skąd wziąć siłę na wysiłek?”

Moja odpowiedź: Przełamać się. Powiedzieć sobie, że po tym poczuję się lepiej. A jeśli to nie pomaga, zmusić się 😊. Najtrudniejszy jest pierwszy krok! Wstanie z fotela i włożenie sportowej odzieży. Potem już będzie tylko lepiej, łatwiej, przyjemniej!

Skoro przeszkadza nam to jak się czujemy to perspektywa zmiany na lepsze może stanowić świetną motywację.

Przerabiałam to na sobie! Mówię z doświadczenia, a nie z książek 😊

*Uwaga! Oczywiście nic za wszelką cenę. Czasem trzeba odpocząć i zwolnić. Jestem przekonana, że każdy z nas będzie umaił odróżnić typowy jesienny spadek formy od spadku związanego z ciągłym biegiem i byciem na wysokich obrotach.

Co jeszcze można zrobić?

Warto spróbować fototerapii. Bo chandra, to głównie konsekwencja pogody, w szczególności braku słońca. Zatem jeśli możemy sobie pozwolić na zabiegi tego typu, warto skorzystać.

Innymi metodami i sposobami na chandrę są:

  • masaż
  • spacer
  • joga
  • spotkania z rodziną/przyjaciółmi/znajomymi
  • lub oddanie się swoim pasjom, hobby, czemuś co sprawia nam radość.

WAŻNE! Ratowanie się czekoladą, lodami czy jedzeniem w ogóle, nie jest wskazane. Czekolada pomaga, ale na krótką metę. Dostajemy szybki zastrzyk energii, który równie szybko spada. Ratowanie się kolejną porcją słodkości może nie być już tak skuteczne, zarówno dla uczucia radości, ale też dla zdrowia, nie wspominając o złym nawyku regulowania emocji za pomocą jedzenia.

Podsumowując. To jak będzie wyglądał nasz okres jesienno – zimowy zależy od Nas. Możemy się złościć, zamartwiać brakiem energii, wyrzucać sobie złe samopoczucie i senność albo zaakceptować konsekwencje jakie ze sobą niesie i wykorzystać ten czas na zwolnienie tempa i wzięcie głębszego oddechu. A aby dodać jej blasku i odrobiny słońca, możemy zastosować zdrowe sposoby radzenia sobie z nią.

Zatem do dzieła i udanej „relacji” z chandrą 😊

2 komentarze

  • Ja

    Dodam tylko, że ta czekolada czy lody wcale nie muszą byc takie złe… Jak zrobimy to przed wysiłkiem fizycznym na pewno nie zaszkodzi, a pomoże, przynajmniej mentalnie. Co ważne to żeby nie powtarzać tego przed każdym wysiłkiem 🙂

    Pozdrawiam

  • Ja

    Napisałem wcześniej, ale chyba nie dałem „zapisz komentarz” 🙂 Ta czekolada, jeśli to sporadyczna kwestia, nie jest zła, jeśli jest „od wielkiego dzwonu” nie zaszkodzi, a na pewno pomoże, przynajmniej mentalnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Call Now ButtonZadzwoń
Kopiowanie zabronione!